Toruń z psem

Krótko przed pandemią (grudzień 2019) postanowiliśmy wybrać się na wycieczkę, troszkę dalej niż w okolicę naszego miejsca zamieszkania. Wtedy zamieszkiwaliśmy jeszcze stolicę Wielkopolski, więc padło na Toruń z psem.

Toruń z psem. 5 miejsc wartych odwiedzenia

Toruń jest słynny dzięki astronomowi Mikołajowi Kopernikowi i pysznym, polskim piernikom, ale został założony przez Krzyżaków w XIII wieku. Wciąż można zobaczyć ruiny ich zamku, które pozostały całkowicie niezmienione po tym, jak zostały zniszczone przez niezadowolonych mieszkańców. Toruń był jednym z niewielu polskich miast, które uniknęły poważnych zniszczeń podczas II wojny światowej. Jego pięknie zachowane Stare Miasto jest wpisane na Listę UNESCO.

Filuś

Przed zwiedzaniem miasta zazwyczaj trochę czytamy o nim w necie. Raczej jesteśmy osobami, które planują jakie miejsca odwiedzić, może to dlatego, że podróżujemy z psem. Jako pierwsza toruńska atrakcja, która wyświetliła się jako warta odwiedzenia to pomnik Filusia. „Ekstra!” pomyśleliśmy, i udaliśmy się tam zaraz po przyjeździe.

Pomnik znajduje się na początku ul.Chełmińskiej, przy narożniku Starego Rynku. Powstał w 2005 roku i został stworzony przez Zbigniewa Lengrena popularnego rysownika, który to stworzył Filusia i jego pana Filutka, znanego z pasków komiksowych publikowanych w „Przekroju”. Istnieją też przesądy związane z psiakiem m.in że pociągniecie go za ucho ma przynieść szczęście. Skoro tak mówią, nie mogliśmy przejść obok tego obojętnie, chociaż nie wierzymy w przesądy.

Filuś

Toruń z psem. Bulwary Filadelfijskie

Jedno z najlepszych miejsc na spacery po Toruniu z psem? Oczywiście bulwar Filadelfijski. Znajduje się on w okolicach starówki. Jego nazwa pochodzi od amerykańskiego miasta partnerskiego Torunia – Filadelfii. Bulwar ciągnie się wzdłuż Wisły. Będzie to miły spacer wzdłuż starych murów i rzeki. Bramy wjazdowe do miasta są szczególnie imponujące, a nam spodobała się przede wszystkim krzywa wieża, która jest jednym z obowiązkowych punktów zwiedzania Torunia.

Bulwar składa się z kilku ciekawych miejsc z punktu widzenia historycznego. Kinomaniacy znajdą tam swój kącik. W Toruniu nad Wisłą powstały bowiem zdjęcie do kultowego filmu pt. „Rejs”. Wzdłuż szlaku można jeszcze zobaczyć boisko do piłki i siatkówki plażowej, a latem jest tam podobno przepięknie za sprawą licznych i kolorowych kwiatów. Bulwarami zaszliśmy aż do mostu kolejowego. Cała trasa liczy ok. 1,8 km. Przy okazji przechadzki nim można zahaczyć o Kępę Bazarową – zieloną wyspę będącą rezerwatem przyrody.

Park na Bydgoskim Przedmieściu

Położony zaledwie kilka minut spacerem obok zoo, po tej samej stronie drogi. Ładna, otwarta przestrzeń z drzewami do spacerowania. Nasz spacer zaczęliśmy od wschodniej części parku. Po drodze mijaliśmy place zabaw i rowerowe kawiarnie. Przeszliśmy obok Ławki Schillera, a także minęliśmy pomnik poległym żołnierzom wojsk balonowych. Nie mogliśmy minąć takiej atrakcji, jak mostek zakochanych!

W trakcie wycieczki byliśmy też świadkami całkiem smutnego zjawiska, o którym często zapominamy. Nieopodal parku znajduje się schronisko dla bezdomnych zwierząt. Skala porzuconych psiaków i kotków jest ogromna. Wielka szkoda, że nie możemy uświadomić ludzi, jak ważni dla społeczeństwa są pupile i jakie traumatyczne przeżycia mogą mieć w takich miejscach.

Do samochodu wróciliśmy ścieżką nad Martówką wraz z mostkiem i schodami, zahaczając o wcześniej wspomniany pomnik. Była to długa i dość wyczerpująca wycieczka.

Toruń z psem. Starówka przyjazna psiakom

Nie da się ukryć, że Toruń ma jedną z najpiękniejszych starówek, nie tylko w Polsce, ale i w całej Europie. Jest naprawdę ogromne, można chodzić godzinami i nie zobaczyć tych wszystkich pięknych uliczek. Wybór barów i restauracji jest większy niż można sobie wyobrazić. Zdecydowana większość z nich nie ma problemu, by w ogródkach siedzieć tam z psiakami. W środku może być jednak trochę gorzej z tym, ale nie martwcie się, każdy znajdzie coś dla siebie! My osobiście polecamy Pierogarnię Stary Młyn no i oczywiście Central Coffee Perks, które inspirowane jest kultowym serialem „Przyjaciele”.

Zimą 2019 roku rynek starego miasta zamienił się w jarmark Bożonarodzeniowy. Mogliśmy więc skosztować kilku lokalnych dań i zakupić parę pamiątek. Nie brakowało atrakcji dla dzieci i dorosłych.

To, co przede wszystkim spodobało się Dryniowi, to rzeźby. Widząc Filusia nasz kochany beagle był bardzo zdziwiony. Jak to? To brązowe coś przypomina psa, wygląda jak pies, ale w ogóle nie pachnie! To samo było z osiołkiem stojącym na przeciwko pomnika Mikołaja Kopernika. Jak doczytaliśmy, służył on niegdyś do karania nieposłusznych żołnierzy! I w sumie, coś było niepokojącego w tym zwierzaku. Na Starówce widzieliśmy również Smoka położonego przy ul. Przedzamcze (od ul. Wielkie Garbary), nad Strugą Toruńską. Legenda głosi, że w Toruniu naprawdę widziano Smoka i niektórzy mieszkańcy do dziś w to wierzą!

Gwoździem starówkowego programu i zarazem pierwszą rzeczą na naszej liście rzeczy do zobaczenia był pomnik Mikołaja Kopernika. Człowiek, który osiągnął wielki sukces i mimo wielu problemów z ludźmi w swoich czasach udowodnił, że wszyscy uczeni przed nim się mylili. Kopernik odmienił perspektywę astronomii. To najbardziej kultowa atrakcja turystyczna w Toruniu.

Park 100-lecia Powrotu Torunia do Wolnej Polski i Piekarskie Góry

To niewielki park, ale jako że mieszkaliśmy w ścisłym centrum miasta, mieliśmy do niego bardzo blisko. Poznacie go, bo przy głównej drodze stoi pomnik Józefa Piłsudskiego. Puściliśmy tam Drynia swobodnie bez smyczy i nie zwracał uwagi na gwar, który jest charakterystyczny dla tego rejonu miasta. Łatwo stamtąd trafić do Parku na Bydgoskim i na Piekarskie Góry.

O Piekarskich Górach niewiele możemy powiedzieć. Byliśmy tam na momencik, ale to kolejny park, który znajduje się blisko centrum. Podąża główną drogą, a konkretnie – ulicą Kraszewskiego. Jest tam dość dziko, ścieżki są jedynie wydeptane, ale widoki… pierwsza klasa!

Bardzo żałujemy, że wybuchła ta nieszczęsna pandemia, bo przecież tak dobrze się bawiliśmy. Do dziś wspominamy, że był to nasz ostatni wyjazd przed lockdownem. Pamiętamy z niego bardzo dużo i chętnie dzielimy się z Wami tymi wspomnieniami. Jeśli zachęciliśmy Was do zwiedzenia Torunia, opiszcie tu wrażenia, gdy wrócicie już do domu!

Łapa, Drynio!