Raw for Paw

Hejka naklejka! Wiecie już, że jesteśmy stałymi bywalcami psich targów. To nasze główne źródło poszukiwania smacznych i pożywnych smaczków dla Drynia. 13 czerwca odwiedziliśmy PupiLove targi we Wrocławiu, gdzie natrafiliśmy na przysmaki od Raw for Paw, czyli szwedzkiego producenta liofilizowanych smaczków produkowanych z dzikich zwierząt Skandynawii. Czy przypadły nam do gustu?

Przysmaki Raw for Paw, czyli coś, czego jeszcze nie spotkaliśmy

Spacerując wokół stoisk targu PupiLove zahaczyliśmy o nasze stałe punkty, czyli oczywiście Psiacha, których recenzje znajdziecie tutaj -> Psiacha z boczkiem. Pyszna rzecz, ale za szybko znika. Tuż obok Psiach zachęcił nas do przystanięcia pewien Pan, który opowiedział o zupełnej nowości na polskim rynku.

Oto Raw for Paw, czyli specjalnie spreparowane przysmaki o stałej, ale dość miękkiej konsystencji. Nadają się dla wszystkich psów, nawet tych, które mają problem ze swoimi ząbkami. Kawałki są odpowiedniej wielkości zarówno dla psów ras małych i średnich. Bardzo podoba nam się opakowanie. Smakołyki są zapakowane w stylową, wysoką i wąską tubę, na której producent zawarł wszystkie niezbędne informacje.

Przysmak Raw for Paw jest liofilizowany i – jak zapewnia producent – wytwarzany ze zwierząt, które godnie przeżyły swoje życie, czyli na wolności i szczęśliwie. Przysmak jest pierwszym z kilku produktów, które zostały wprowadzone na rynek pod nazwą Raw for Paw – szwedzkiej marki lifestylowej dla psów i kotów oraz dla Was, czyli właścicieli czworonogów których serca biją głównie dla naszych włochatych przyjaciół.

Od producenta:

Filozofia firmy Raw for Paw opiera się na stworzeniu idealnych psich przysmaków, idąc za rozumowaniem, że zwierzaka jest najłatwiej wyszkolić i zmotywować do działania wtedy, gdy smakołyk jest najlepszy. Ważne, żeby też dbał o zdrowie naszego pupila, dlatego firma Raw for Paw zrobiła coś absolutnie genialnego. Przede wszystkim ich przysmaki są suche, aby właściciele mogli bezproblemowo włożyć kilka kuleczek do kieszeni bez obaw o pobrudzenie materiału. Druga kwestia to oczywiście kaloryczność. Przecież nie chcemy, aby nasi przyjaciele tyli w niekontrolowany sposób. Trzecia rzecz to przecież smak, który musi być jak najlepszy, aby dać jak największe szczęście czworonogom.

Tak więc wymarzony smakołyk przez Raw for Paw to ręcznie formowane, liofilizowane przysmaki dla psów z mięsem i innymi produktami zwierzęcymi. Dostępne są w wyjątkowych smakach – dzika, renifera, łosia, a także mieszanki poszczególnych z nich. Przysmaki można przechowywać w temperaturze pokojowej bez obaw, że się zepsują. Mogą służyć jako przysmaczki na długą i wyczerpującą wycieczkę krajobrazową, ale także do treningu sztuczek i innych przydatnych rzeczy. Jest to karma uzupełniająca dla psów i kotów. Bez zbędnych, sztucznych dodatków i konserwantów. Przysmaki produkuje się w Szwecji i to całkowita nowość na naszym rynku.

Przysmaki Raw for Paw
Tubka jest bardzo ładna, wykonana z solidnego materiału i może służyć jeszcze przez długi czas po wyczerpaniu się smaczków.

Raw For Paw z łosiem – SZCZEGÓŁY

Skład: Składniki analityczne / 100 g:

Białko – 69 %

Tłuszcz – 25 %

Minerały – 3 %

Wilgotność – 3 %

Cena – ok. 40 zł za 45g

Dostępność – do tej pory spotkaliśmy ten przysmak wyłącznie na targach PupiLove.

[adinserter block="1"]

Czy polecamy?

TAK. Może i Drynio nie przepada za tymi ciasteczkami tak, jak za wołowymi tchawicami lub puszką mokrej karmy, to zajada się ze smakiem. Ostatnio braliśmy Raw for Paw na długą wycieczkę po Dolinie Bystrzycy (jak już zwiedzimy całą, to opiszemy wszystko na blogu!) i zachęcały go one do pozostania przy naszych nogach. A z tym było ciężko, bo w połowie drogi wyczuł sarni trop.

Właścicieli czworonogów może na razie zniechęcić cena. 40 zł za niecałe 50g to dość sporo. Ale tutaj możemy Was zapewnić, że choć tubka jest bardzo lekka, to smaczków jest odpowiednio dużo. Można nauczyć naszego pupila jakiejś nowej sztuczki, albo nagradzać go za dobre zachowanie. Aktualnie z otwartych paczek mamy otwarty tylko Raw For Paw i nie znika on wcale tak szybko, jak można się tego spodziewać. A to duży plus!

A jeśli już zajrzeliście do naszej recenzji, wybierzcie się z nami również w podróż! Ostatnio byliśmy w Niechorzu, Trzęsaczu i Rewalu. Tutaj zostawiamy nasze wrażenia z tych miejsc -> Wakacje z psem. Niechorze, Rewal i Trzęsacz.

Łapa, Drynio!