Strona główna » Spacer z psem » Wielka Sowa z psem. Szybko, łatwo i przyjemnie. A na końcu świetne widoki
Wielka Sowa z psem

Wielka Sowa z psem. Szybko, łatwo i przyjemnie. A na końcu świetne widoki

Hejka naklejka! Są takie wyprawy, po których nawet najmniejsze łapy nie bolą, bo maszeruje się przyjemnie i krótko. Nasza weekendowa – Wielka Sowa z Dryniem i Hugiem właśnie do takich należała. Dwa beagle na szlaku to gwarancja, że każdy korzeń, każda dziura i każdy zapach zostaną dokładnie zbadane i powąchane. Na końcu znajdzie się też gratka dla ludzi, bo widoki z zabytkowej wieży widokowej są znakomite.

Wielka Sowa z psem. Start pod przełęczą Jugowską

Wyruszyliśmy z parkingu pod przełęczą Jugowską, żółtym szlakiem. Na Mapach Google’a miejsce to oznaczone jest pod nazwą „Parking pod platformą Przełęcz Jugowska”. To bezpłatne miejsce i nawet w okolicach godziny 10 znajdziecie tu kilka wolnych miejsc.

To też spokojne wejście w las, a ścieżka od razu pnie się w górę, choć na tyle łagodnie, że psy zdążyły obwąchać dużo okolicznych drzew, a ludzie odpowiednio się rozgrzać przed dalszą częścią wyprawy. Po około pół godziny można dojść do Tarasu pod Kozią Równią. Taras to drewniana platforma widokowa, wychodząca na wysokość około 3-4 metrów. Niestety, nie ma na nich kapitalnych widoków, bo są one zarośnięte przez wysokie drzewa iglaste. Dużo osób w sieci podziela nasze zdania. Taras jest o jedno pięterko za nisko, niestety.

Hugo, jak to on, szedł na czele wyprawy z nosem przy ziemi. Drynio trzymał się bliżej, choć – jak to miał w zwyczaju – obracał się za nami, sprawdzając, czy dotrzymujemy mu tempa.

Kozie Siodło i dalej w górę

Po dłuższym podejściu dotarliśmy do Koziego Siodła. To dobre miejsce na krótki postój, zwłaszcza gdy w plecaku czeka woda dla psiej ekipy. Stąd trasa prowadzi dalej, coraz bardziej stromo, w stronę Rozdroża pod Wielką Sową.

Nasze beagle, mimo krótkich łap, radziły sobie na podejściach zaskakująco dobrze. To psy stworzone do tropienia, więc kondycję mają niezłą, choć energię – zwłaszcza Hugo – wolą rozładowywać sprintami w dół, a nie mozolnym wspinaniem się w górę.

Co tutaj pisać, Kozie Siodło to prostu drewniana wiata umieszczona na sporych rozmiarów polanie, gdzie krzyżuje się kilka górskich szlaków. Możemy stąd wejść na Wielką Sowę i udać się również w stronę Rozdroża nad Gołębiem, Śpiewaka (stamtąd zaczynaliśmy naszą samotną wycieczkę z Dryniem) lub Lisich Skał.

Wielka Sowa z psem i zabytkowa wieża

Rozdroże pod Wielką Sową to już ostatni prosty odcinek przed szczytem. Wielka Sowa, najwyższy punkt Gór Sowich, powitała nas wiatrem i widokiem, który, nawet jeśli psy zupełnie go nie doceniły, wynagrodził podejście.

Na szczycie znajdują się wiaty, ławeczki i miejsca na ognisko. Szczyt to też sporej wielkości polana, na której można usiąść bez obaw o tłok. Prawdziwą nagrodą było patrzenie, jak Drynio i Hugo w końcu mogą się położyć i odpocząć.

Jeśli szczyt Wielkiej Sowy, to także wieża widokowa. Zbudowana została około 120 lat temu. Na wieżę weszło tylko jedno z nas z racji dużego lęku wysokości. Wieża ma wysokość około 25 metrów wysokości, schodki w środku są bardzo wąskie, więc wspinaczka lub zejście nimi odbywa się tylko w jedną stronę. Pamiętajcie, że wieża jest otwarta codziennie od maja do końca października i w zimowe weekendy.

Powrót pętlą przez Kozią Równię

Zamiast wracać dokładnie tą samą trasą, zaplanowaliśmy pętlę. Z Wielkiej Sowy zeszliśmy z powrotem do Koziego Siodła tym samym szlakiem co w drodze tam, tyle że tym razem oznaczonym już na czerwono. Od Koziego Siodła skręciliśmy w czerwony szlak, którym doszliśmy do Rozdroża pod Kozią Równią. Tam kolejna zmiana kierunku, tym razem w niebieski szlak, którym zeszliśmy aż do PTTK Zygmuntówki.

Ten ostatni odcinek to już zdecydowanie zejście. Nogi (i łapy) czuły każdy kilometr, natomiast cała wycieczka to bardzo przyjemny spacer, który nie będzie trwał dłużej niż 4 godziny nawet dla najmniej wprawionych psów czy ich właścicieli.

Wielka Sowa zaliczona, łapy zmęczone, a w domu już czekają miski z jedzeniem i twardy, zasłużony sen.

Wielka Sowa z psem – garść szczegółów

  • Długość trasy: ~10 km
  • Czas: ok. 3-3,5 godziny (bez dłuższych przerw)
  • Suma podejść: ~365 m
  • Najwyższy punkt: Wielka Sowa, 1015 m n.p.m.
  • Trasa: w całości dostępna do wędrówek z psami.

Łapa, Drynio(*), Hugo & Olga

(*) Na tej wycieczce byliśmy wraz z Dryniem. Niestety od 7 lipca 2025 nie ma go już z nami, ale na zawsze zostanie częścią naszych górskich przygód.

Czytaj też:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *